Windykacja i prawo - blog kancelarii prawnej

adwokata Dariusza Staniszewskiego

 
 

5 powodów, dla których odkładanie działań windykacyjnych to zły pomysł

Data aktualizacji: 5 września 2025

W dniu jutrzejszym obchodzimy Dzień Walki z Prokrastynacją (06.09.2025). Z tego powodu zdecydowaliśmy się na podjęcie niezwykle istotne tematu. Odkładania spraw na później. Działania windykacyjne, szczególnie prowadzone samodzielnie, mogą nie należeć do najprzyjemniejszych. Często, co zrozumiałe, nie są najważniejszymi sprawami, którymi chcemy w danym momencie się zająć. Skutkuje to sytuacją, w której odzyskiwanie długów jest odkładane w czasie. Nie jest to jednak dobry pomysł. W niniejszym artykule szczegółowo wyjaśnimy dlaczego.

Dlaczego odkładamy działania windykacyjne?

Powodów ciągłego odkładania decyzji jest wiele. W zasadzie każdy argument – w sytuacji, kiedy chcemy zająć się czymś innym – jest dobry. Najczęściej powtarzające się kwestie:

  • brak czasu – konieczność wykonania innych działań,
  • stres związany z koniecznością konfrontacji z dłużnikiem,
  • zawiłości prawne towarzyszące działaniom,
  • brak wiedzy,
  • brak wypracowanych metod skutkujący trudnością identyfikacji pierwszych kroków, jakie należy podjąć,
  • obawa przed utratą klienta-dłużnika,
  • obawa przed popełnieniem błędu,
  • brak podstawowych narzędzi wspomagających,
  • zwyczajna niechęć do wykonywania tego typu działań.

Powodów może być oczywiście wiele innych. Jednak ciągłe odkładanie działań może skutkować znacznie bardziej dotkliwymi konsekwencjami (finalnie brakiem możliwości odzyskania zadłużenia). Warto mieć świadomość, iż w wielu wypadkach, jeśli terminy zostały wyraźnie przekroczone, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż bez działań ze strony wierzyciela, dług samoistnie nie zostanie uregulowany, a dłużnik może uznać, iż akceptujemy taki stan rzeczy.

Dlaczego w takim razie działania należy rozpocząć niezwłocznie? Poniżej prezentujemy 5 najważniejszych powodów.
 

1. Powody zwłoki raczej nie miną

Argumentów, dlaczego odłożyć działania w czasie może być wiele. Problem w tym, iż w większości przypadków przeciwności te nie znikną. Jeśli w tym momencie podejmujemy decyzję o przesunięciu działań np. o tydzień:

  • Czy za tydzień znajdziemy więcej czasu? Poza ekstremalnymi przypadkami, najczęściej pojawią się inne sprawy niecierpiące zwłoki.
  • Czy stres i niechęć do konfrontacji będą nadal występowały? Prawdopodobnie tak.
  • Czy w tym czasie zmianie ulegnie prawo (na mniej skomplikowane)? Raczej nie należy się tego spodziewać.
  • Czy pozyskamy niezbędną wiedzę? Nawet jeśli jest to prawda, pozyskując ją już rozpoczęliśmy działania. Równie dobrze możemy je kontynuować. Jeśli nie planujemy pozyskania tej wiedzy, zawsze możemy skorzystać z pomocy zewnętrznego podmiotu (np. kancelarii prawnej).
  • Czy w ciągu tego czasu opracujemy pełną strategię działań i wdrożymy system zarządzania zadłużeniem? Raczej nie. Natomiast rozpoczynając działania mamy możliwość budowy takiego procesu przy okazji prowadzenia windykacji.
  • Czy za tydzień nie będziemy się obawiać utraty tego klienta? Raczej sytuacja się nie zmieni.

Resumując: o ile nie wprowadzimy zmian (które tak naprawdę oznaczają rozpoczęcie działań) sytuacja raczej nie ulegnie zmianie.

Decyzji o przesunięciu działań o miesiąc, kwartał, czy pół roku nie będzie opisywać. Są one zazwyczaj błędne i prowadzą jedynie do utrudnienia sytuacji lub wręcz uniemożliwiają odzyskanie zadłużenia.
 

2. Mniejsza szansa na sukces

Kolejne opóźnienia w działaniach powodują zmniejszenie szansy na bezproblemowe odzyskanie zadłużenia. W skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do niemożności odzyskania zadłużenia w ogóle. Szanse maleją m.in. z kilku powodów:

  • Dajemy sygnał dłużnikowi, iż albo nie kontrolujemy płatności, albo dajemy przyzwolenie na występowanie zadłużeń.
  • Jeśli dłużnik zalega wielu podmiotom, prawdopodobnie rozpocznie spłaty od tych, którzy nalegają na spłatę.
  • Jeśli dłużnik ma coraz większe problemy finansowe, może to doprowadzić do jego niewypłacalności.
  • Dług może ulec przedawnieniu.
  • Mogą występować inne kwestie po stronie dłużnika, o których nie wiemy, a których wyjaśnienie szybko rozwiązałoby całą sytuację (dłużnik zapomniał o spłacie, zaginęła faktura, występują wątpliwości w sposobie rozliczenia).
  • W skrajnych przypadkach i pogarszającej się sytuacji dłużnika może nie być on w stanie uregulować większej ilości zadłużeń. Również na rzecz instytucji publicznych, banków, etc. Doprowadza to do sytuacji, iż zwrotu domaga się wiele podmiotów, które mają prawo pierwszeństwa do odzyskania należności.

 

3. Efekt kuli śniegowej

Opóźnienie działań w pojedynczej sprawie może wydawać się niewielkim problemem. Szczególnie w sytuacji, kiedy zadłużenie nie wpływa istotnie na kondycję finansową naszego przedsiębiorstwa. Co jednak, jeśli takich spraw będzie przybywać? Jeśli zadłużenia zaczną dotykać większej ilości kontrahentów. W pewnym momencie może okazać się, iż pojawiają się istotne problemy w przepływie finansów również po naszej stronie. Wówczas będziemy zmuszeni do radykalnych działań, których często można uniknąć zajmując się kwestiami windykacji na początku występowania problemu. Zatory mogą spowodować konieczność redukcji personelu, opóźnienia w realizacji zamówień (z powodu np. braku środków na zakup komponentów), nadmierne obciążenie zespołu dodatkowymi obowiązkami (zintensyfikowaną windykacją, poszukiwaniem rozwiązań zaistniałej sytuacji, etc.).
 

4. Niewidoczna zmiana zasad współpracy

Opóźnienie działań windykacyjnych może być również sygnałem dla kontrahenta, iż akceptujemy taki stan rzeczy. Pomimo wcześniejszych ustaleń, terminów wpisanych w umowach, czy na fakturach, zgadzamy się, aby opóźnienia występowały. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku stałych umów rozliczanych okresowo. Na początku może to być kilka dni opóźnienia, które po pewnym czasie zamienią się w tydzień, 2 tygodnie czy miesiąc. W skrajnych przypadkach możemy uzyskiwać zapłatę za zrealizowane usługi z wielomiesięcznym opóźnieniem. Taka sytuacja stawia nas również w złej sytuacji w przypadku konieczności negocjowania zasad dalszej współpracy.
 

5. Czynniki makroekonomiczne

Warto wziąć również pod uwagę czynniki makroekonomiczne. W dobie wysokiej inflacji, szybko zmieniających się preferencji klientów, konieczności wprowadzenia redukcji w wielu sferach gospodarki, może się okazać, iż zadłużenie nieodzyskane w tym momencie będzie bardzo trudne do wyegzekwowania za jakiś czas. Czy to z powodu jeszcze gorszej sytuacji dłużnika, wzrostu kosztów samych działań windykacyjnych, czy wręcz zamknięcia przez dłużnika działalności i ogłoszenia niewypłacalności.
 

Warto działać

Dostarczając towar czy realizując usługę, mamy prawo oczekiwać zapłaty za nasze działania. Jeśli ta nie następuje, powinniśmy działać niezwłocznie, aby drobny problem nie zmienił się w kompleksową, trudną sytuację, z której trudno będzie wybrnąć. Warto mieć również świadomość, iż odosobniony przypadek może z czasem przerodzić się w szerszy problem. Identyfikacja niedociągnięć w naszych procedurach windykacyjnych na wstępnym etapie, pozwoli szybko rozwiązać problem.

 

Outsourcing windykacji

Jeśli okazuje się, iż pomimo wprowadzonych modernizacji, opóźnienia w dalszym ciągu występują, być może warto rozważyć outsourcing działań windykacyjnych np. poprzez nawiązanie współpracy z kancelarią prawną. Czy to w wariancie windykacji konkretnej sprawy, czy w formie abonamentu opieki prawnej.
 

 

Pomoc kancelarii

W przypadku chęci uzyskania pomocy związanej z windykacją (zarówno pod kątem prowadzenia spraw, jak i doradztwa w zakresie działań wewnętrznych), serdecznie zapraszamy do kontaktu:

Sprawdź powiązane z artykułem usługi naszej kancelarii:

Jak bardzo podobał Ci się artykuł?

Kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie ocenił artykułu. Bądź pierwszy!

Napisz, co o tym sądzisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *