Data aktualizacji: 26 czerwca 2026
Umowy podpisywane na odległość nie są wprawdzie nowością, jednak w ostatnich latach ta forma zyskała na popularności. Głównie z powodu postępującej cyfryzacji. W związku ze zwiększeniem liczby tak podpisywanych umów, uległa powiększeniu również ilość nieuregulowanych zobowiązań z tego tytułu, które muszą być windykowane. W niniejszym artykule wyjaśnimy kilka kluczowych kwestii związanych z tym tematem.
To często zadawane pytanie. O ile w dalszym ciągu fizyczny dokument podpisany przez obie strony jest bardzo popularny, o tyle nie jest to jedyny sposób zawarcia umowy. Warto również zaznaczyć, iż umowa nie musi być podpisana w sposób tradycyjny – fizycznie sygnowana przez reprezentantów obu stron. Umowa może zostać również podpisana elektronicznie (np. poprzez kwalifikowany podpis elektroniczny).
Popularną formą zawierania umów jest forma dokumentowa, czyli złożenie oświadczenia woli w postaci nośnika informacji, w sposób umożliwiający ustalenie osób składających oświadczenie oraz zapoznanie się z całą treścią oświadczenia. Nośnikiem danych mogą być np.:
W odniesieniu do nagrań rozmów telefonicznych warto zachować ostrożność. Utrwalenie rozmowy bez wiedzy drugiej strony może rodzić ryzyka – zarówno w sferze ochrony prywatności, jak i późniejszej oceny takiego materiału jako dowodu.
W odniesieniu do komunikatorów internetowych warto zachować szczególną ostrożność. Część z nich daje możliwość cofnięcia wysłanej wiadomości po czasie. Taka funkcjonalność może w praktyce usunąć większość wypowiedzi jednej ze stron.
Niemniej jednak na korzyść formy dokumentowej z pewnością przemawia jej elastyczność.
Znaczenie praktyczne jest wymierne. O nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym łatwiej wystąpić, dysponując dokumentem o „mocniejszej” formie. Również w elektronicznym postępowaniu upominawczym czytelna i kompletna dokumentacja zmniejsza ryzyko przedłużania się sprawy. Dobór formy na etapie zawierania umowy stanowi w pewien sposób inwestycję w skuteczność przyszłej (ewentualnej) windykacji.
Jeśli chodzi o windykację umowy podpisanej czy to osobiście, czy to zdalnie, sam proces windykacji nie różni się co do zasady. Dłużnicy często zakładają, iż w przypadku umowy podpisanej zdalnie mają większe szanse na uniknięcie spłaty zobowiązania. Jest to jednak błędne myślenie. O ile sama umowa nie posiada wad prawnych, a sposób jej podpisania nie budzi wątpliwości, jest ona tak samo traktowana, jak umowa w „tradycyjnej formie”.
W praktyce różnica ujawnia się przede wszystkim na płaszczyźnie dowodowej. Wykazanie faktu zawarcia oraz treści umowy zawartej w formie dokumentowej bywa trudniejsze niż w przypadku dokumentu opatrzonego podpisem własnoręcznym lub kwalifikowanym – zwłaszcza wtedy, gdy dłużnik kwestionuje roszczenie, a sprawa trafia do sądu. Co istotne, staranne zgromadzenie dokumentacji znacząco tę różnicę niweluje.
Podpisując umowę zdalnie warto wziąć jednak kilka kwestii pod uwagę:
Najskuteczniejszą windykacją bywa ta, której udało się uniknąć. Wiele sporów o zapłatę ma źródło w pośpiesznie zawartych umowach zdalnych – niejasnej treści, braku weryfikacji kontrahenta czy niezabezpieczonej korespondencji. Stała obsługa prawna pozwala ograniczyć te ryzyka, zanim przekształcą się w zaległą należność. W ramach bieżącej współpracy kancelaria może w szczególności:
Po więcej informacji warto zajrzeć tutaj.
Proces rozpoczęcia windykacji umowy zdalnej nie różni się niczym od windykacji umowy tradycyjnej. Co więcej, windykację również możemy przeprowadzić zdalnie. Zarówno samodzielnie (korzystając z poczty elektronicznej, telefonu, czy w dalszej kolejności Elektronicznego Postępowania Upominawczego), jak również korzystając z usług kancelarii prawnej. W naszym przypadku sprawę zgłosić można na kilka sposobów:
Napisz, co o tym sądzisz